Możliwości połowowe na Bałtyku do 2025 r.
Błędna nauka, przewrotne decyzje w sprawie limitów połowowych
LIFE wzywa do natychmiastowej rewizji propozycji KE i przywrócenia limitów połowowych zgodnie z bardziej ostrożnościowym MSY.
Bruksela, 24 września 2024 r. Niezrozumiałe i nieprzystosowane do celu - tak to wygląda LIFE opisuje propozycję KE dotyczącą uprawnień do połowów na Morzu Bałtyckim do 2025 r.. Coroczna runda ustalania limitów połowowych dla Morza Bałtyckiego osiągnęła nowy poziom, ponieważ naukowcy przedstawili porady na 2025 r. w oparciu o uśrednione dane z ostatnich trzech lat - zamiast wykorzystywać znacznie dłuższe szeregi czasowe. W przypadku śledzia w Zatoce Botnickiej Komisja wykorzystała to do zaproponowania zwiększenia kwoty o 21%, co skutkowało połowami przekraczającymi 66 000 ton.
Pojawiające się w czasie, gdy stado śledzia jest na rekordowo niskim poziomie, a kwoty w ostatnich latach nie zostały w pełni wykorzystane, istnieją silne przesłanki wskazujące na to, że naukowcy po raz kolejny przeszacowują poziomy biomasy stada. Ten błąd naukowy został podkreślony przez dr Rainera Froese z Instytutu GEOMAR na Uniwersytecie w Teksasie. Czerwcowe wydarzenie LIFE na sytuacja kryzysowa na Morzu Bałtyckim, który wskazał, że z roku na rok naukowcy ICES szacowali biomasę stada na zbyt wysokim poziomie, co skutkowało ustalaniem zbyt wysokich limitów połowowych.
W szczególności, proponowana kwota śledzia wywołało szok i konsternację wśród bałtyckich członków LIFE i wielu innych rybaków małoskalowych w regionie. Szwedzcy eurodeputowani na wczorajszym posiedzeniu Komisji PECH w Brukseli mieli podobną reakcję. Sofie Eriksson z S&D powiedziała, że doprowadziło to ludzi "do pytania, co się za tym kryje? Naprawdę martwię się, że za tym wszystkim stoi interes gospodarczy". Isabella Lovin, eurodeputowana Zielonych i była szwedzka minister środowiska, zapytała: "Kiedy naukowcy zmieniali swoje zalecenia tak wiele razy i w takim stopniu, czy Komisja może naprawdę powiedzieć, że te wnioski (dotyczące uprawnień do połowów na 2025 r.) są zgodne z celami WPRyb (art. 2.2) w zakresie ostrożnego podejścia... w celu odbudowy stad i zachowania ich powyżej poziomów, które mogą zapewnić maksymalny podtrzymywalny połów (MSY)?".
Międzynarodowa Rada Badań Morza (ICES) ma monopol na zapewnianie doradztwa naukowego w zakresie zarządzania rybołówstwem - rzekomo "najlepszego dostępnego doradztwa naukowego". Ale co, jeśli jest to "jedyna dostępna opinia naukowa"? Czy w ten sposób nauka staje się wadliwa? Potrzebne jest lepsze wykorzystanie nauki i lepsze procesy decyzyjne, do czego wzywają LIFE w swoim Manifeście dla X kadencji parlamentu
MSY jest celem teoretycznym, opartym na wielu założeniach, a zatem wymaga danych, które są tak wiarygodne, jak to tylko możliwe. Istotne jest zatem, aby biologiczne punkty odniesienia wykorzystywane do obliczania MSY były jak najdokładniejsze - oparte na wysokiej jakości danych gromadzonych przez jak najwięcej lat, aby zapewnić ich solidność. Najnowsze dane są najbardziej niepewne i z czasem są one weryfikowane, w miarę jak dowiadujemy się więcej o stadzie. Korzystanie tylko z danych z ostatnich trzech lat oznacza, że wyniki te są wysoce niepewne. Naukowcy wykorzystują biologiczne punkty odniesienia do pomiaru stanu zdrowia stad ryb. Zadaniem naukowców ICES jest obliczenie tych punktów odniesienia, wskazanie stanu stada ryb i ilości ryb, które można złowić każdego roku bez negatywnego wpływu na przyszłą reprodukcję i wzrost stada.
"Weźmy przykład śledzia w Zatoce Botnickiej. Obecna szacunkowa biomasa pierwotna (B0), obliczona na podstawie danych tylko z ostatnich 3 lat, jest niższa niż szacunki biomasy stada tarłowego (SSB) dla wczesnych lat 90-tych, kiedy połowy wynosiły poniżej 50 000 ton", mówi Christian Tsangarides, koordynator LIFE dla Bałtyku i Morza Północnego. "Od tego czasu połowy przekroczyły tę liczbę, a SSB stale spada przez kolejne 30 lat. Biorąc pod uwagę, że rekrutacja była w dużej mierze stabilna, bez zaobserwowanych nagłych zmian w ostatnich latach, pierwotna biomasa (B0) mogła i powinna zostać określona przy użyciu znacznie dłuższych szeregów czasowych. To z kolei doprowadziłoby do powstania znacząco różnych punktów odniesienia MSY. Decyzja o zastosowaniu skrajnie okrojonej trzyletniej średniej, zbiegającej się z historycznie niskim poziomem stada, nie jest ani wystarczająco wyjaśniona, ani uzasadniona i jest prawdopodobnie głównym powodem przewrotnego wyniku wniosku, który jest wynikiem przesunięcia linii bazowych" - zauważył.
Gdyby naukowcy ICES wykorzystali cały szereg czasowy z 60 latami danych, oparliby swoje zalecenia na wartości śmiertelności połowowej wynoszącej 0,068, co skutkowałoby kwotą około 28 000 ton. Jednak odrzucili ten wynik z modelu jako "nieprawdopodobnie niski i niezgodny z historią stada". Według Tsangaridesa, "nie dostarczono żadnych dowodów ani wyjaśnień dla tego odrzucenia i naszym zdaniem wartość szacunkowa Fmsy wynosząca 0,068, która opiera się na całej serii danych, jest bardziej wiarygodna niż wartość zaproponowana w opinii (0,218)".
W opinii LIFE, propozycja ta podważa osiągnięcie celu MSY określonego w art. 2.2 Wspólnej Polityki Rybołówstwa. Ponadto, propozycja ta hamuje wzrost biomasy śledzia z Morza Botnickiego i przyspieszy upadek szwedzkiego przemysłu surströmming.
Co więcej, ani łosoś, ani foka nie są w ogóle wspomniane ani w raporcie grupy roboczej, ani w arkuszu doradczym dotyczącym śledzia obojga płci. Te trzy gatunki są wyraźnie ze sobą powiązane, a brak jakiejkolwiek wzmianki na ten temat jest niedopatrzeniem, które należy skorygować poprzez przyjęcie podejścia wielogatunkowego. Propozycja ta, zezwalając na zwiększone połowy gatunków będących ich ofiarami, spowoduje ograniczenie podaży żywności dostępnej dla populacji łososia i dalsze zahamowanie ich odbudowy.
W związku z tym wzywamy do natychmiastowej rewizji tej propozycji i przywrócenia limitów połowowych zgodnie z bardziej ostrożnościowym MSY, umożliwiając długoterminową stabilizację stada przy biomasie stada tarłowego znacznie przekraczającej 1 000 000 ton, zgodnie z historią akcji.





Aalborg, 4 czerwca 2024 r. - LIFE z entuzjazmem uczestniczy w konsorcjum 16 partnerów z całej Unii Europejskiej, Norwegii i Tajlandii, którzy spotkali się w Aalborg w Danii, aby oficjalnie uruchomić projekt Seaglow i przyspieszyć przejście sektora rybołówstwa na odnawialne i niskoemisyjne źródła energii. Inicjatywa, prowadzona przez NorthDenmark EU-Office, ma na celu wykazanie, że przy użyciu odpowiedniej kombinacji technologii, rybołówstwo na małą skalę może zmniejszyć swoją zależność od paliw kopalnych i pozytywnie przyczynić się do odbudowy ekosystemów morskich i poprawy dobrobytu społeczności rybackich.
Konsorcjum SEAGLOW zaprojektuje, zbuduje i będzie obsługiwać pięć pilotażowych rozwiązań technologicznych, w tym wymianę konwencjonalnych silników wysokoprężnych, na czterech statkach w Danii, Estonii, Norwegii i Szwecji. Następnie naukowcy i rybacy przeprowadzą testy w rzeczywistych warunkach podczas operacji obejmujących co najmniej dwa sezony połowowe, co jest rzadko wykonywane ze względu na złożoność zadania. "Jesteśmy bardzo podekscytowani rozpoczęciem tego ambitnego projektu", - stwierdza Hanne Bregendahl Pihl, kierownik działu NorthDenmark EU-Office - "Jest to wyjątkowa okazja do przetestowania i zademonstrowania niektórych dostępnych na rynku rozwiązań w zakresie zielonej transformacji oraz zaprezentowania ich wpływu na rzeczywiste, aktywne łodzie rybackie na Morzu Bałtyckim i Północnym. Seaglow otrzymał bardzo wysokie oceny od Komisji Europejskiej i obejmuje konsorcjum o dużym zasięgu politycznym, co zapewnia optymalne warunki do przekazywania informacji zwrotnych na temat tego, co działa w praktyce, jakie wyzwania napotykają rybacy podczas angażowania się w zieloną transformację i co należy zmienić lub dostosować w przyszłych przepisach, programach finansowania i konfiguracjach."
Witamy w LIFE! Cieszymy się, że jesteś członkiem naszej platformy. Czy mógłbyś powiedzieć nam trochę więcejre o Twojej organizacji, jej pochodzeniu, miejscu, w którym jesteś i w którym pracujesz?
Obecnie głównym powodem do niepokoju jest śmiertelność skorupiaków na plażach i spadek zasobów skorupiaków. Znajdujemy się w momencie, w którym wiele grup zbieraczy skorupiaków w Galicji zaprzestaje działalności lub zbiera bardzo małe kwoty, co oznacza brak dochodów. Nie wszyscy zbieracze skorupiaków są uprawnieni do otrzymania świadczenia z tytułu zaprzestania działalności; ponadto procedury trwają długo. Wciąż są zbieracze skorupiaków, którzy nic nie otrzymali i nie pracowali od stycznia. Konieczne jest ponowne przemyślenie zarządzania połowami skorupiaków, a także wymogów dotyczących uzyskiwania zezwoleń i warunków korzystania z zaprzestania działalności.
