Polska: SSF protestują przeciwko sytuacji na Bałtyku

Polscy rybacy małoskalowi skutecznie protestują przeciwko sytuacji na Morzu Bałtyckim
Warszawa, 27 lutego 2019 r.
Marcin Ruciński
Dostęp do oficjalnego PR w języku angielskim można uzyskać tutaj

Warszawa, 27 lutego 2019 r.
Marcin Ruciński
Dostęp do oficjalnego PR w języku angielskim można uzyskać tutaj
To okazja, którą należy chwycić obiema rękami: stare wilki morskie muszą nauczyć się nowych sztuczek!
Bruksela, 20 lutego 2019 r.
Brian O'Riordan
Trwa przegląd europejskiego rozporządzenia w sprawie kontroli rybołówstwa. Kilka ostatnich sprawozdań, w tym Europejskiego Trybunału Obrachunkowego, zwróciło uwagę na nieodpowiedniość istniejących kontroli rybołówstwa w stosunku do potrzeb WPRyb. Obecnie wniosek Komisji Europejskiej dotyczący zmian w rozporządzeniu w sprawie kontroli znajduje się w Parlamencie Europejskim i Radzie Ministrów. Koła w Europie obracają się jednak powoli i jest duże prawdopodobieństwo opóźnień z powodu wyborów do Parlamentu Europejskiego w maju oraz z powodu odnowienia składu kolegium komisarzy europejskich we wrześniu.
W związku z tym zanim dojdzie do znacznych postępów w sprawie tego dokumentu, prawdopodobnie pojawi się nowy Parlament, nowy komisarz ds. rybołówstwa i nastąpią przetasowania na stanowiskach w DG Mare. Tak czy inaczej, sektor rybołówstwa może oczekiwać, że nowe rozporządzenie zostanie przyjęte na początku 2021 roku. Ma być stosowany po dwóch latach od daty wejścia w życie, co zaprowadzi nas do 2023 roku.
Sektor ma zatem około pięciu lat na przygotowanie się do rewolucji, która jest przewidziana w zakresie monitorowania statków i sprawozdawczości połowowej. Według DG Mare powinno to oznaczać koniec z dokumentami papierowymi. Głównym problemem związanym ze sprawozdawczością w formie papierowej jest ogromna ilość pracy, jaką generuje ona dla organów kontrolnych.
Rewolucja elektroniczna w zakresie raportowania połowów dotknie w szczególności flotę statków o małej skali (SSF) o długości poniżej 12 metrów. Wniosek WE określa, że "wszystkie statki, w tym te o długości poniżej 12 metrów, muszą mieć system śledzenia", i że "wszystkie statki rybackie poniżej 12 m muszą zgłaszać swoje połowy drogą elektroniczną". We wniosku podkreślono, że "w przypadku statków o długości 12 metrów możliwe jest obecnie zastosowanie tańszych i łatwiejszych w obsłudze urządzeń przenośnych", oraz że "uniknie się wszelkich dodatkowych obciążeń dla małych podmiotów (rybaków prowadzących działalność na małą skalę) poprzez wprowadzenie łatwych i opłacalnych systemów sprawozdawczości w zakresie danych dotyczących rybołówstwa, wykorzystujących niedrogie i powszechnie dostępne technologie telefonii komórkowej."
Podczas gdy flota poławiająca narzędziami biernymi o długości poniżej 12 metrów stanowi ponad 80% floty pod względem liczby, zatrudnia ponad 50% siły roboczej i może stanowić do 50% nakładu połowowego pod względem liczby dni na morzu, flota poławiająca narzędziami biernymi stanowi jedynie 6% pod względem masy i 12% pod względem wartości całkowitego połowu w UE. W niektórych państwach, na przykład w Holandii, stanowi ona jedynie 1% wyładunków krajowych. Oceniane według pojemności brutto (8% całej floty), zużycia paliwa (6%) i mocy silnika (32%), ogólnie rzecz biorąc, flota EZSN wykazuje znacznie mniejszy wpływ w porównaniu z flotą o większej skali.
Nasuwa się pytanie, dlaczego tak duży nacisk kładzie się na elektroniczne monitorowanie i raportowanie połowów w przypadku floty łodziowej? Czy do rozbicia orzecha używa się młota kowalskiego?
Choć może to być zasadne pytanie, technologie cyfrowe dają FSS możliwość bardziej efektywnego prowadzenia działalności, bardziej strategicznego planowania rejsów połowowych, bardziej skutecznego wprowadzania do obrotu swoich połowów oraz bardziej znaczącego zaangażowania w zarządzanie rybołówstwem. Krótko mówiąc, technologia cyfrowa stanowi ogromną szansę dla małej floty, a LIFE zachęca SSF do chwycenia jej obiema rękami.
Na początku grudnia we współpracy z państwami członkowskimi DG Mare zorganizowała warsztaty na temat narzędzi cyfrowych dla rybołówstwa na małą skalę, aby przyjrzeć się bliżej obecnym inicjatywom w zakresie elektronicznego monitorowania i raportowania połowów. Trzy sesje obejmowały monitoring elektroniczny, narzędzia cyfrowe do raportowania połowów oraz wykorzystanie EFMR jako mechanizmu finansowania UE. Wniosek KE dotyczący nowego EFMR po 2020 r., który jest obecnie rozpatrywany przez Parlament Europejski i Radę, podkreśla, że "niektóre obowiązki przewidziane w przeglądzie rozporządzenia w sprawie kontroli uzasadniają specjalne wsparcie z EFMR"., w tym "obowiązkowe systemy śledzenia statków i elektronicznego raportowania w przypadku statków rybackich rybołówstwa przybrzeżnego na niewielką skalę oraz obowiązkowe systemy zdalnego monitorowania elektronicznego."
Pełne sprawozdanie z posiedzenia jest dostępne na stronie internetowej DG Mare (https://ec.europa.eu/newsroom/mare/document.cfm?action=display&doc_id=57359), wraz z prezentacjami przedstawionymi podczas warsztatów (https://ec.europa.eu/fisheries/press/outcomes-workshop-digital-tools-small-scale-fisheries-brussels-4-5-december-2018_en).
16 prezentacji przedstawionych podczas warsztatów i późniejsze dyskusje podkreśliły, że Nowy Wspaniały Świat raportowania połowów nie czeka w kolejce, ale istnieje już od kilku lat. Rozwiązania technologiczne, w tym rozpoznawanie głosu, sztuczna inteligencja, uczenie maszynowe i drony (podwodne i powietrzne) już istnieją i znajdują gotowe zastosowanie w SSF.
Niezależnie od tego, jak skuteczne i łatwe w użyciu mogą być nowe technologie mobilne, jeżeli nie będzie skutecznego interfejsu programowania aplikacji (API) między technologią mobilną a serwerem rejestrującym dane o połowach, wraz z wymaganą infrastrukturą do faktycznej obsługi przepływu danych, wówczas nowe rozporządzenie w sprawie kontroli będzie raczej blokadą drogi niż mapą drogową dla skutecznego i wydajnego zarządzania rybołówstwem w Europie. W tym względzie powiązane ze sobą kwestie ochrony danych i prywatności są powodem do niepokoju, zwłaszcza w odniesieniu do nagrań z kamer przemysłowych. Telewizja przemysłowa jest głównym elementem nowego rozporządzenia w sprawie kontroli, zwłaszcza jeśli chodzi o wdrożenie obowiązku wyładunku.
W kilku prezentacjach podkreślono, że zautomatyzowane systemy monitorowania statków, szczególnie w przypadku stosowania narzędzi aktywnych, mogą zapewnić wgląd w działalność statków. Dostarczając danych o pozycji, prędkości i kierunku danego statku, zmiany zarejestrowane w prędkości i kierunku mogą wskazywać, kiedy narzędzia są wystawiane, holowane i wciągane. Można to następnie porównać z informacjami z dziennika połowowego, aby zweryfikować dokładność dostarczonych danych dotyczących czasu wystawiania i wyciągania narzędzi oraz lokalizacji łowisk.
Dużo dyskutowano o kwestiach bezpieczeństwa na morzu, gdzie kilku uczestników zwróciło uwagę na nieodłączne niebezpieczeństwo wielozadaniowości na małych statkach w niekorzystnych warunkach morskich, przy zdradliwych prądach i pływach. Pojawiły się głosy, że raportowanie połowów powinno odbywać się po wejściu do portu, a nie obowiązkowo przed wyładunkiem.
Podniesienie wieku rybaków zajmujących się rybołówstwem na małą skalę również zostało podniesione jako kwestia budząca niepokój. W kilku przypadkach zauważono, że starsi rybacy mają trudności z przystosowaniem się do technologii komputerowych i cyfrowych. Wymiana międzypokoleniowa jest szczególnym problemem w rybołówstwie, a SSF nie jest tu wyjątkiem. Wiąże się z tym kwestia błędów powstających przy wprowadzaniu danych, które unieważniają raporty połowowe. SWielu praktyków zwróciło uwagę na potrzebę odpowiedniego szkolenia i zapewnienia rybakom odpowiedniego czasu na nauczenie się, jak korzystać z cyfrowych systemów raportowania połowów i nabranie wprawy w ich stosowaniu. Nieodpowiednie szkolenie i brak znajomości narzędzi cyfrowych doprowadziłyby do powstania dużej liczby błędów unieważniających zapisane dane.
Ostatnim, ale nie mniej ważnym przesłaniem ze spotkania było to, że dane generowane przez monitoring elektroniczny i raporty połowowe do celów kontroli mogą również przyczynić się do wielu innych celów. Na przykład, wielostronne wykorzystanie danych z dzienników połowowych i ustalanie pozycji mogłoby w znacznym stopniu pomóc zarządzającym rybołówstwem, naukowcom i samym rybakom.
Zasoby:
Młot kowalski i nakrętka: https://lifeplatform.eu/control_regulation/
Sprawozdanie specjalne Europejskiego Trybunału Obrachunkowego nr 08/2017: Kontrole rybołówstwa w UE: potrzeba więcej wysiłku https://www.eca.europa.eu/en/Pages/DocItem.aspx?did=41459
Diciembre 2018 y Enero 2019
Zapisz się, aby otrzymywać co miesiąc biuletyn "Wiadomości z pokładu" w preferowanym języku.

Zapisz się, aby otrzymywać co miesiąc biuletyn "Wiadomości z pokładu" w preferowanym języku.
dicembre 2018 e gennaio 2019
Zapisz się, aby otrzymywać co miesiąc biuletyn "Wiadomości z pokładu" w preferowanym języku.

W ramach trzyletniego projektu "Włączenie łodziowego rybołówstwa przybrzeżnego o niewielkim oddziaływaniu do głównego nurtu polityki na Morzu Śródziemnym" finansowany przez Fundację MAVA, LIFE wzmacnia swoją obecność w terenie, aby zapewnić większe wsparcie dla społeczności zajmujących się rybołówstwem na małą skalę w regionie (kliknij tutaj, aby uzyskać więcej informacji o projekcie). Macarena Molina została wybrana, by pomóc LIFE w tym ważnym zadaniu przez Morze Alborańskie..
Droga Macareno, witamy w LIFE! Bardzo się cieszymy, że dołączyłaś do naszego zespołu. Dzięki wykształceniu biologicznemu i kilkuletniej pracy na pokładzie statków rybackich zajmujących się rybołówstwem na małą skalę posiadasz głęboką wiedzę o tym sektorze, zarówno z akademickiego, jak i praktycznego punktu widzenia. Czy możesz opowiedzieć nam więcej o sobie i o tym, skąd bierze się ta pasja?
Zacząłem pracować z rybakami jako urzędnik ds. środowiska morskiego i w ramach tego doświadczenia miałem okazję odkryć głęboką wiedzę rybaków o morzu, ich hojność w dzieleniu się nią ze mną, ale także trudności, z jakimi borykają się jako flota łodziowa. Postanowiłem spędzić z nimi czas z powodów osobistych, ponieważ chciałem się od nich uczyć i oddać im trochę tego, co oni dali mnie, angażując się i nadając wartość sprawie rybołówstwa na małą skalę.
Przez kilka lat pracowałeś na pokładzie statku Luisa Rodrigueza Rodrigueza, przedstawiciela hiszpańskiej organizacji członkowskiej LIFE - Pescartes. Czy możesz nam wyjaśnić, czego nauczyłeś się dzięki temu doświadczeniu o świecie rybołówstwa na małą skalę, a zwłaszcza o sektorze w regionie Morza Alboran?
To doświadczenie uświadomiło mi, z jakimi wyzwaniami borykają się rybacy zajmujący się rybołówstwem na małą skalę, jak mało są reprezentowani w instytucjach i jak mało się ich słucha. Dowiedziałem się też więcej o pasji, jaką wkładają w swoją pracę i o zainteresowaniu, jakie wzbudzają u wszystkich, którzy się do nich zwracają.
Z punktu widzenia biologii, jakie są główne cechy charakterystyczne regionu Morza Alborańskiego i problemy, które wpływają na lokalne ekosystemy, a w konsekwencji na działalność połowową?
Morze Alborańskie jest kanałem "regeneracyjnym" Morza Śródziemnego, punktem wejścia wód Oceanu Atlantyckiego, które dzięki prądom morskim utrzymują Morze Śródziemne przy życiu. Ma ono szczególne cechy wpływające na działalność połowową, takie jak liczba gatunków dostępnych na tym obszarze, warunki hydrodynamiczne, a także profil geograficzny i batymetryczny oraz różne ekosystemy. Jest to punkt wejścia i wyjścia dla gatunków migrujących, z których niektóre są interesujące z punktu widzenia rybołówstwa.
Główną misją programu LIFE jest zapewnienie głosu dla sektora na poziomie instytucjonalnym, ale także wspieranie rybaków w pokonywaniu wyzwań w terenie. Jakie są priorytety, którymi planujecie się zająć w pierwszej kolejności, biorąc pod uwagę potrzeby społeczności Morza Alboran?
Uważam, że pierwszym krokiem powinno być wzmocnienie profilu LIFE w społecznościach zajmujących się rybołówstwem na małą skalę na tym obszarze, ponieważ pomoże to przezwyciężyć izolację sektora, która jest jedną z jego głównych słabości. Dążę do tego, by to organizacje członkowskie wyznaczały kierunek działań LIFE, ale najpierw muszę jej wyjaśnić, jak w ogóle można współdziałać z organizacją.
Rozpoczęcie współpracy z LIFE zbiega się w czasie z zakończeniem ważnego projektu finansowanego przez Fundację Carasso, w ramach którego pełnił Pan rolę koordynatora: Pescados con Arte. Jakie były główne rezultaty tego projektu i czy istnieją jakieś najlepsze praktyki, które poleciłabyś do powielenia w innych społecznościach rybackich w całej Europie?
Projekt Pescados con Arte był bardzo wzbogacającym doświadczeniem, które potwierdziło zainteresowanie naszego sektora wśród szerokiej publiczności. Byłoby wspaniale, gdyby inne społeczności zajmujące się rybołówstwem na małą skalę mogły powtórzyć tę inicjatywę na swoim terenie, ponieważ przyniosłoby to pozytywne skutki ze społecznego punktu widzenia i pomogłoby podnieść rangę rybaków zajmujących się rybołówstwem na małą skalę.
Jako zaangażowana działaczka na rzecz praw rybaków uprawiających rybołówstwo na małą skalę, nawiązałaś już kontakt z organizacją partnerską LIFE - AKTEA, europejską siecią kobiet pracujących w sektorze rybołówstwa i akwakultury. Co sądzisz o takim ruchu i jaki wkład mogłabyś wnieść w jego rozwój i wzmocnienie?
Uważam, że wkład kobiet w życie społeczności rybackich i całego sektora jest bardzo ważny. Ważne jest tworzenie przestrzeni, w której czują się one wzmocnione i wspierane w dzieleniu się swoimi problemami. Aktea jest zdecydowanie szansą w tym względzie i będę pracować nad tym, by stała się pomocnym narzędziem.
♦ ♦ ♦