W całej UE rybacy podlegają rygorystycznym środkom kontroli. Kapitan musi formalnie zgłaszać szacunkowe połowy pod względem wagi i gatunków. Kiedy te wyładunki są kontrolowane, istnieje margines tolerancji 10% na gatunek, chociaż połowy z Bałtyku mają margines 20%. Jest to część europejskich wysiłków na rzecz zwalczania nielegalnych połowów i zapewnienia dokładniejszego raportowania połowów na potrzeby zarządzania.
UE przyjęła nowe przepisy Rozporządzenie w sprawie kontroli rybołówstwa w 2024 r. z bardziej rygorystycznymi zasadami raportowania połowów dla wszystkich rybaków. Jednak statki o największych połowach mieszanych i niesortowanych, przeznaczonych głównie dla fabryk mączki rybnej, a następnie eksportowanych poza Unię, zostały zwolnione przez Komisję z wymogów raportowania marginesu tolerancji, Pod warunkiem, że wylądują w jednym z siedmiu wymienionych portów.
Wszystkie te porty znajdują się w bałtyckich państwach członkowskich, w tym sześć w Danii i jeden na Łotwie. Dania jest krajem UE o największej wielkości wyładunków, a nieselektywne połowy przez trawlery są obecnie dodatkowo wspierane przez Komisję poprzez przepisy dotyczące portów znajdujących się na liście.
Według Komisji “margines tolerancji to maksymalna dopuszczalna różnica między szacunkami połowowymi kapitanów statków rybackich a rzeczywistą wagą złowionych ryb. Odstępstwo (porty wymienione w wykazie) pozwala operatorom korzystać z bardziej elastycznego podejścia do raportowania połowów w dziennikach połowowych podczas wyładunku w portach wymienionych w wykazie”.”
Jak LIFE już informowało w tym artykuł, Zwolnienie to jest nieproporcjonalnie korzystne dla dużych statków wyładowujących połowy o dużej objętości i niskiej wartości - szczególnie tych z sektora mączki rybnej - umożliwiając im ominięcie bardziej rygorystycznych wymogów sprawozdawczych. Ten niesprawiedliwy system stawia inne segmenty floty w niekorzystnej sytuacji konkurencyjnej i budzi poważne obawy dotyczące przejrzystości i zrównoważonego rozwoju, podkreślając potrzebę równych szans w branży.
Obecnie Komisja zdecydowała się polegać na nieskutecznych metodach pomiaru przyłowów, systemie zdalnego monitorowania elektronicznego (REM) wykorzystującym kamery wideo CCTV. Istnieją one od wielu lat i nie okazały się skuteczne w dokładnym raportowaniu przyłowów, nie mówiąc już o analizie składu gatunkowego nieposortowanych małych połowów pelagicznych.
LIFE opowiada się za wykorzystaniem bardziej efektywnych, nowoczesnych technik kontroli, takich jak eDNA, do oceny składu gatunkowego niesortowanych połowów pelagicznych. W Bałtyku powinno to być wykorzystywane do monitorowania i identyfikacji przyłowów dorsza i łososia. DTU Aqua od kilku lat prowadzi badania i testy nad tą technologią, a regionalne Forum Rybołówstwa Morza Bałtyckiego (BaltFish) grupa ekspertów ds. kontroli również omówił jego zastosowanie. Chociaż Niezbędne są dodatkowe prace w celu opracowania modelu, dzięki któremu dane eDNA mogą dostarczać szacunków biomasy. Taki system umożliwiłby dokładne oszacowanie całkowitej biomasy gatunków przyłowionych, co okazało się już bardziej skuteczne niż CCTV, zwłaszcza w przypadku identyfikacji obecności łososia i dorsza w niesortowanych mieszanych połowach pelagicznych. W związku z tym takie testy powinny być obowiązkowe dla wszystkich lądowań w wymienionych portach.
Przyłów łososia
Łosoś jest cennym gatunkiem komercyjnym w Bałtyku, stojącym przed wieloma wyzwaniami i pilnie potrzebującym skutecznej ochrony i zarządzania. Ogromnym powodem do niepokoju jest znaczący, ale często pomijany przyłów łososia w przemysłowych połowach pelagicznych. Według Grupy Roboczej ICES ds. Oceny Bałtyckiego Łososia i Pstrąga (ICES 2011, WGBAST), szacunki wykazały, że około 0,1% całkowitego połowu może składać się z łososia w tych połowach przemysłowych. Odpowiada to około 100 000 łososi rocznie. Dla porównania, całkowita kwota połowowa łososia dla całego Morza Bałtyckiego na 2025 r. wynosiła około 45 000 łososi. Statki do połowów pelagicznych zazwyczaj nie mają kwoty połowowej na łososia i dlatego należy im zakazać połowów na obszarach, na których mogą go złowić jako przyłów.
Wzdłuż szwedzkiego wybrzeża występuje około 40 unikalnych stad łososia. Jednak kilka z tych stad znajduje się w głębokim kryzysie, a ostatnio widzieliśmy szereg alarmujące doniesienia znad rzek gdzie połowy zostały wstrzymane lub poważnie ograniczone z powodu rekordowo niskich migracji.
Nie gromadząc dokładnych danych na temat przyłowów gatunków o znaczeniu handlowym i ekologicznym, takich jak łosoś i dorsz, Komisja przedkłada połowy przemysłowe nad ochronę rybołówstwa, poważnie zagrażając przyszłości rybołówstwa i uprzywilejowując jeden segment floty (mączka rybna), jednocześnie karząc inny (przeznaczony do spożycia przez ludzi) i społeczności, które są od niego zależne.
Widzimy pilną potrzebę zastosowania nowoczesnych, niezależnych i skutecznych kontroli połowów pelagicznych i wzywamy do niezwłocznego wprowadzenia programu kontroli opartego na eDNA.
W związku z tym wzywamy szwedzki rząd, który obecnie przewodniczy regionalnemu organowi zarządzającemu Baltfish, do jak najszybszego wydania wspólnej rekomendacji w tej sprawie w ramach grupy.
Musimy działać teraz - mamy narzędzia, a dalsze przymykanie oczu na te ważne ginące ryby i wynikające z tego konsekwencje społeczne jest parodią.
